~oczami Laury~
No nareszcie!! Właśnie dziewczyna która stała przedemną weszła. Jeszcze chwila i wchodzę! To dobrze, bo coś mi zimno jest. A tak na serio to gdybym musiała, to stałam bym tu jeszcze nawet ze trzy godziny żeby ich zobaczyć.
Zaczęłam się zastanawiać czy to, że Ross mi się przyglądał było przewidzeniem czy prawdą. Po męczącej i dłuuugiej, bo trwającej aż 40sek. (Jak na mnie ta bardzo długo) dyskusji z własnym mózgiem powiedziałam po raz kolejny: LAURA, OGARNIJ SIĘ!! Rozejrzałam się do okoła, i zobaczyłam, że wszyscy mi się przyglądają. Zaczęłam się zastanawiać dlaczego, i po chwili uświadomiłam sobię przerażającą żecz. Słowa "Laura, ogarnij się" wypowiedziałam na głos. TY DEBILKO!! Wydarłam się na siebie w myślach, tym razem pilnując żebym przypadkiem nie otworzyć buzi. Zastanawiałam się czy inne żeczy też wypowiedziałam na głos. Moje rozmyślania przerwały słowa "następna". Zaraz, chwila to do mnie! Laura, ty na serio musisz się ogarnąć!
Weszłam, i zobaczyłam ICH. OMG!! Zaraz wybuchnę!!
-hej,siadaj z nami!-powiedział Riker(?!)
Usiadłam.
-Cześć, jestem Laura. Strasznie się cieszę, że tu jestem-uśmiechnęłam się
-Miło nam. Pewnie wiesz, że jestem Rydel?- blondynka uśmiechnęła
-Coś obiło mi się o uszy-odwzajemniłam gest
-HAHAHAHAHAHAHA-ten dźwięk wydał Rocky
-HIHIHIHAHAHIHI-ten z kolei Ratliff
Spojrzałam na resztę pytająco
-Szok cukrowo-żelkowy. Nie pytaj- Rydel uśmiechnęła się przepraszająco-teraz będą się śmiali ze wszystkiego, i znając życie zraz wpadną na pomysł, żeby zostać superbohaterami.
Ross się nie odzywał, tylko mi się przyglądał. Może to nie było złudzenie, no tam, na koncercie?
-Jesteście bardzo zmęczeni?- spytałam, chcąc przerwać ciszę
-Nie aż tak, jak na początku trasy. Wtedy to była masakra!-tym razem na pytanie odpowiedział Riker
-Czekaj, czekaj Laura, jak masz na nazwisko?- spytał.. Ross?
-Ross, kultury!-skarciła go Rydel
-Marano, a co?- odpowiedziałam machinalnie
-Nie dostałaś przypadkiem ostatnio roli w filmie?- pytanie Rossa co najmniej mnie zdziwiło
-A nawet jeśli to co?-byłam ciekawa o co chodzi
-A wiesz może kto gra drugą główną rolę?-cała reszta przypatrywała się nam w osłupieniu
-No właśnie jeszcze nie-odparłam zmartwiona
-No to już wiesz-ja
-Cooo??!! Nie wierzę!!-OMG!! Czy to się dzieje na prawdę!?!?
-No to najwyższy czas, żebyś uwierzyła
-Aleee... Nie rozumiem, czemu nie widziałam?
-Prawdopodobnie reżyser chciał Ci zrobić niespodziankę, gdy zapytana o to na kim się wzorujesz wyminiłaś cały nasz zespół, i karzdego z osobna -uśmiechnął się, a ja mało co się nie roztopiłam
-GRATULACJE!!-wrzasnęła reszta zespołu, oczywiście najgłośniej Ell i Rocky. Cukier robi swoje...
-No to żeby lepiej się poznać, zostań u nas na dłużej. Zaraz kończymy, a ty poczekaj za kulisami-Rydel chyba jest przeszczęśliwa z takiego obrotu sprawy. Ja zresztą też.
Ross się uśmiecha, a ja znowu się roztapiam. Z roztapiania się wyrywa mnie dyskusja:
-Rock, uspokój się!-Rydel
-Ell, nie jesz dzisiaj żadnych pianek! Nie, cukierków też nie!-Riker
-Ale Rocky zjadł więcej odemnie! To nie fair!-Ell
-Nie prawda kłamczaku!!-Rocky
-OGARNIJCIE SIĘ LUDZIE-Ross
Nagle coś, lub ktoś gwałtownie wyciąga mnie z pomieszczenia. To Ross.(OMG!!)
-Atak cukrowy?-pytam
-noo.. Sorry, że musiałaś tego słuchać
-Nic nie szkodzi. Mam siostrę-uśmiecham się
Czekaj, czekaj..... Van!
-Teraz to ona na pewno mnie zje!-szepczę, ale na tyle głośno, że Ross słyszy.
-Nikt nie będzie mi zjadał mojej filmowej dziewczyny-tylko wyciąć słowo "filmowej" i jest idealnie.
Uśmiecham się.
-Ale jednak muszę już iść-uśmiecnęłam się smutno
-Pewnie spotkamy się niedługo na planie-on chyba też nie był zadowolony-Mam pomysł! Nie mówmy nic reżyserowi,
że się znamy. Nich się chłop cieszy!
-Dobra, niezły pomysł. Tylko nie do końca wiem jak to zrobić...
-To może dasz mi swój numer, Laura?-
Człowieku, jeszcze się pytasz?!?
-Jasne-i podyktowałam mu mój namierzalnik (tak mówię razem z moją rodziną na numer telefonu XD~od aut.)
Cieszyłam się. Teraz tylko trzeba uniknąć zjędzenia przez Vanessę...
-----------------------------------------
No heloł!! XD Naćpałam się ROKO i teraz sczelam rozdziałyXD! Ogólnie dużo OMG☺
Już 00:20 więc wstawiam dwójkę już następnego dniaXD
Komujcie!!
sobota, 31 stycznia 2015
Rozdział 1
~oczami Laury~
Kiedy pomalowałam sobie paznokcie, drzwi gwałtownie się otworzyły i do pokoju wparowała moja siostra, Vanessa.
-Ty, młoda, jeszcze w piżamie? Zbieraj się, to Cię odwiozę na ten głupi koncert.
-Ej, ej!! Nie zapędzaj się STARA!
-Dobra, luzuj portki, jest okay!
-Zależy dla kogo..
Van stała w drzwiach i mi się przyglądała. Jedyny sposób na pozbycie się jej to udawanie, że jest się głupszą niż normalnie. Wcieliłam swój plan w życie:
-Vaaaan!?!?! A odbierzesz mnie po M&G?? Plosze!! A! A! I jesce kup mi coś do jedzonka!! Plosze! Plosze! Bądź dobrą siostrą!
-Nic z tego, siostra! Wiem, że nie jesteś aż taka głupia. Myślałaś na głos! Hahaha!! Ale odebrać cię mogę bo akurat mam po drodze. A teraz się ogarnij!-i wyszła
Oł jee!! (Odbija mi XD~od aut.). Nie dość, że Van wyszła, to jeszcze nie będę wracać na piechotę!! Ahaa!!! Oł jee!! Dobra, ogar Laura!
Ubrałam się na czarno-różowo (różowa sukienka, czarna kurtka, czarno-różowe buty, na szyji kostka R5), włosy zakręciłam, i się umalowałam. Po trzech godz. gotowa. Nawet niezły czas!
Jest 13.05 więc czas się zbierać. Koncert jest o 17.30, ale miejsce trzeba znaleźć, no nie?
OMG!!! Stoję w pierwszym rzędzie!! Co prawda już jakaś dziewczyna rzuciła uwagę "po co się tak ubrałaś, przecież i tak nikt nie zwraca na Ciebie uwagi". No ale nic. Z zamyślenia wyrywa mnie ogłuszający pisk, który wydaje chyba kilka tysięcy gardeł. Wybudzona z transu, uświadamiam sobie gdzie jestem i też zaczynam piszceć. I to głośno! Na scenę wchodzi całe R5! Jak ja długo na to czekałam!
Za chwilę wpadam w kolejny trans. Ten jest trochę inny, to trans muzyczny. Uwielbiam w niego wpadać. Czuję się wtedy szczęśliwsza i zapominam o wszystkim. Trwam w nim, jak w jakimś innym świecie. Właśnie dla tego tak kocham muzykę. Nie przejmuję się nawet tym, że słucham tylko jednym uchem, bo na drugie prawdopodobnie ogłuchłam, bo jakaś dziewczyna drze się przy moim uchu. Cieszę się jak cholera, że tu przyszłam. Wpatruję się w Rossa, i co i rusz mi się wydaje, że on też mi się przygląda. OGARNIJ SIĘ, LAURA BO ZACZYNASZ ŚWIROWAĆ!!! No bo dlaczego BOSKI Ross Lynch miałby mi się przyglądać!? Mam na jego punkcie taką obsesję, że zaczynam widzieć jakieś dziwne żeczy! No ale nic, czas się bawić!!
************
Stoję na cholernie zimnym dworzu, w cholernie cienkiej kurtce, w cholernie długiej kolejce na M&G. Ale się nie poddam. Co to to nie!! Nie pozbędziecie się z tąd Laury Marano!! Okej, naprawdę zaczynam świrować...
-----------------------------------------
No hejka!!☺ Mam napady weny więc ją wykorzystuję! ☺ Nie wiem kiedy będzie następny rozdział, skoro dodałam dzisiaj
i prolog i rozdział. Ale mam na dzieję,że nie długo☺
PS: komujcie!☺
Kiedy pomalowałam sobie paznokcie, drzwi gwałtownie się otworzyły i do pokoju wparowała moja siostra, Vanessa.
-Ty, młoda, jeszcze w piżamie? Zbieraj się, to Cię odwiozę na ten głupi koncert.
-Ej, ej!! Nie zapędzaj się STARA!
-Dobra, luzuj portki, jest okay!
-Zależy dla kogo..
Van stała w drzwiach i mi się przyglądała. Jedyny sposób na pozbycie się jej to udawanie, że jest się głupszą niż normalnie. Wcieliłam swój plan w życie:
-Vaaaan!?!?! A odbierzesz mnie po M&G?? Plosze!! A! A! I jesce kup mi coś do jedzonka!! Plosze! Plosze! Bądź dobrą siostrą!
-Nic z tego, siostra! Wiem, że nie jesteś aż taka głupia. Myślałaś na głos! Hahaha!! Ale odebrać cię mogę bo akurat mam po drodze. A teraz się ogarnij!-i wyszła
Oł jee!! (Odbija mi XD~od aut.). Nie dość, że Van wyszła, to jeszcze nie będę wracać na piechotę!! Ahaa!!! Oł jee!! Dobra, ogar Laura!
Ubrałam się na czarno-różowo (różowa sukienka, czarna kurtka, czarno-różowe buty, na szyji kostka R5), włosy zakręciłam, i się umalowałam. Po trzech godz. gotowa. Nawet niezły czas!
Jest 13.05 więc czas się zbierać. Koncert jest o 17.30, ale miejsce trzeba znaleźć, no nie?
OMG!!! Stoję w pierwszym rzędzie!! Co prawda już jakaś dziewczyna rzuciła uwagę "po co się tak ubrałaś, przecież i tak nikt nie zwraca na Ciebie uwagi". No ale nic. Z zamyślenia wyrywa mnie ogłuszający pisk, który wydaje chyba kilka tysięcy gardeł. Wybudzona z transu, uświadamiam sobie gdzie jestem i też zaczynam piszceć. I to głośno! Na scenę wchodzi całe R5! Jak ja długo na to czekałam!
Za chwilę wpadam w kolejny trans. Ten jest trochę inny, to trans muzyczny. Uwielbiam w niego wpadać. Czuję się wtedy szczęśliwsza i zapominam o wszystkim. Trwam w nim, jak w jakimś innym świecie. Właśnie dla tego tak kocham muzykę. Nie przejmuję się nawet tym, że słucham tylko jednym uchem, bo na drugie prawdopodobnie ogłuchłam, bo jakaś dziewczyna drze się przy moim uchu. Cieszę się jak cholera, że tu przyszłam. Wpatruję się w Rossa, i co i rusz mi się wydaje, że on też mi się przygląda. OGARNIJ SIĘ, LAURA BO ZACZYNASZ ŚWIROWAĆ!!! No bo dlaczego BOSKI Ross Lynch miałby mi się przyglądać!? Mam na jego punkcie taką obsesję, że zaczynam widzieć jakieś dziwne żeczy! No ale nic, czas się bawić!!
************
Stoję na cholernie zimnym dworzu, w cholernie cienkiej kurtce, w cholernie długiej kolejce na M&G. Ale się nie poddam. Co to to nie!! Nie pozbędziecie się z tąd Laury Marano!! Okej, naprawdę zaczynam świrować...
-----------------------------------------
No hejka!!☺ Mam napady weny więc ją wykorzystuję! ☺ Nie wiem kiedy będzie następny rozdział, skoro dodałam dzisiaj
i prolog i rozdział. Ale mam na dzieję,że nie długo☺
PS: komujcie!☺
Prolog☺
Oł jeee!!! Dostałam się!! Ahaa!!!
A no tak zapomniałam się przedstawić! Nazywam się Laura Marano i mam 18 lat, i właśnie wydażyły się dwie naj-naj-najlepsze rzeczy w moim życiu, minowicie:
-nastał dzień koncertu R5 (!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!)
-wygrałam casting do filmu!! Taaaak!!!!!
Jadę na plan dopiero za jakieś cztery tygodnie, ale co tam! Dostałam główną rolę!!!! Jeszcze nie wiem kto będzie grał mojego chłopaka, ale mam nadzieję, że będzie tak przystojny jak Ross (w końcu będziemy się całować!). Zaraz, moment, STOP!! Laura, ogar, nikt nie jest tak przystojny jak Ross! Dla pewności poszłam do kuchni i wylałam na siebie butelke zimnej wody. Chwila, chwila...
AAAAA! DEBILKO! Co ty zrobiłaś!? Zalałaś sobie piżamę!
UGHH! Dobra, idę się przebrać.
Chwilę potem, już przebrana (w kolejną piżamę) siedziałam i robiłam sobie paznaokcie.
-Ja to jestem porąbana!-powiedziałam na głos.
-----------------------------------------
Hejkaa! Nie umiem pisać prologów😭 Komujcie i tak dalej:)
Jak widzicie Laura nie jest do końca normalna XDD Tak samo jak ja:) Rozdział pierwszy już niedługo:)
A no tak zapomniałam się przedstawić! Nazywam się Laura Marano i mam 18 lat, i właśnie wydażyły się dwie naj-naj-najlepsze rzeczy w moim życiu, minowicie:
-nastał dzień koncertu R5 (!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!)
-wygrałam casting do filmu!! Taaaak!!!!!
Jadę na plan dopiero za jakieś cztery tygodnie, ale co tam! Dostałam główną rolę!!!! Jeszcze nie wiem kto będzie grał mojego chłopaka, ale mam nadzieję, że będzie tak przystojny jak Ross (w końcu będziemy się całować!). Zaraz, moment, STOP!! Laura, ogar, nikt nie jest tak przystojny jak Ross! Dla pewności poszłam do kuchni i wylałam na siebie butelke zimnej wody. Chwila, chwila...
AAAAA! DEBILKO! Co ty zrobiłaś!? Zalałaś sobie piżamę!
UGHH! Dobra, idę się przebrać.
Chwilę potem, już przebrana (w kolejną piżamę) siedziałam i robiłam sobie paznaokcie.
-Ja to jestem porąbana!-powiedziałam na głos.
-----------------------------------------
Hejkaa! Nie umiem pisać prologów😭 Komujcie i tak dalej:)
Jak widzicie Laura nie jest do końca normalna XDD Tak samo jak ja:) Rozdział pierwszy już niedługo:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)